No to ewidentnie przekombinowałeś mtm przegrałeś u siebie, 2-3 wygrałeś na wyjeździe i w decydującym meczu nagle dajesz mtm... Dziwne. No ale po meczu każdy mądry ;-)
Nazwać przedmiot po imieniu, to zniszczyć 3/4 uroku poetyckiego, który utkany ze szczęścia powolnego odgadywania.