Spoko, moją drużynę sponsoruje producent wysokogatunkowych alkoholi z USA, więc nie mogłem się zaopatrzyć w drewniane ławki bo po akcji z darmową konsumpcją napojów sponsora kibice najczęściej korzystający z tej promocji zaczęli wyrywać ławki i żądać nieustających promocji na meczach ich ulubionej drużyny ;-)))
Nazwać przedmiot po imieniu, to zniszczyć 3/4 uroku poetyckiego, który utkany ze szczęścia powolnego odgadywania.