Zobaczymy co z tego wyjdzie bo ja w ogóle nie mam napinki na awans, priorytetem u mnie wciąż trening (a mam aż pięciu chętnych ma zielone strzałki) więc będzie mi ciężko utrzymać Szczurze tempo... Soszek nikogo nie trenuje więc może 100% mocy włożyć w wynik sportowy, ja niestety (albo stety) nie.
Nazwać przedmiot po imieniu, to zniszczyć 3/4 uroku poetyckiego, który utkany ze szczęścia powolnego odgadywania.