Jakoś udało się przepchnąć tą wygraną mimo ogromnej różnicy w formach, myślę że gorszych już nie będę miał w tym sezonie. No ale tak to jest jak się trenuje kogokolwiek i trzeba kombinować z minutami, a ja mam aż 6 młodych do trenowania i na treningi formy nie mogę sobie pozwolić. Fajny dochód z biletów i w sumie w tej 2 lidze nawet przy pensjach ponad 600k można jeszcze wyjść na plus nie licząc PP. Może dziś/jutro zrobie jeszcze jedną roszadę w S5 i już uznam za zakończone kompletowanie składu na ten sezon. A potem już tylko walka o zielone strzałki i spokojne utrzymanie.
Nazwać przedmiot po imieniu, to zniszczyć 3/4 uroku poetyckiego, który utkany ze szczęścia powolnego odgadywania.